Nie tylko okulary

Nie tylko okulary

Wydaje się pewnie, że okulary , które według Światowej Organizacji Zdrowia w 2020 roku na całym świecie sięgało ponad 5 miliardów ludzi, są zwyczajną częścią naszego ubioru czy wyglądu. Otóż nie. Pod zwykłą konstrukcją dwóch soczewek umocowanych w oprawie ukryte są tajemnice, ciekawostki i warto je poznać.
Po pierwsze – najprawdopodobniej pierwsze konstrukcje, które kojarzyć można ze współczesnymi okularami, pojawiły się już w V wieku w Chinach.500 lat później, do grona użytkowników okularów dołączyli Arabowie. Do tych nowinek koniecznie trzeba dodać, że nad poprawą widzenia pracowano już nawet w I w. n.e. By ją osiągnąć korzystano wówczas ze specjalnie szlifowanych kruszców. Pomimo poznania dobrodziejstwa korekcji wzroku w Azji i Afryce, do Europy okulary dotarły w XIII wieku i pierwsi skorzystali z nich Włosi.

Drugą ciekawostką jest fakt, że z pierwszych okularów przeciwsłonecznych w Chinach w XII wieku korzystali sędziowie podczas rozpraw sądowych, by ukrywać swoje reakcje. Zastosowanie ochrony przed silnym światłem, którą zaleca się obecnie, pierwszy raz znaleźli Eskimosi z Arktyki.

Po trzecie, 40% redukcję grubości (indeksu) soczewek do wartości 1,74 przeprowadziła w 1917 r. japońska firma Nikon produkująca głównie aparaty fotograficzne. Nadal jest światowym liderem firm zajmujących się m.in. produkcją aparatów fotograficznych.

Po czwarte, nie wielu wie, że współzałożyciel Stanów Zjednoczonych i bohater 100 dolarówki - Beniamin Franklin, miał kłopoty z widzeniem zarówno z daleka jak i z bliska. W odpowiedzi na swoją potrzebę, stworzył okulary dwuogniskowe, które rozpowszechniły się na cały świat.

Po piąte - soczewka progresywna z płynnym przejściem mocy od korekcji do dali, przez odległość pośrednią, aż po korekcję do czytania (Varilux), wprowadziła na rynek francuska firma Essilor. Miało to miejsce w 1959 r.

Szóstą ciekawostką jest to, że okulary mają swoje muzeum i jako ciekawy przedmiot z jeszcze ciekawszą historią, doczekał się tego, by wszystko, co pojawiło się w związku z nimi na całym świecie, można było obejrzeć we francuskich Dolomitach w wiosce Tai.
Na naszym podwórku też mamy ciekawostkę – siódmą już z kolei. Otóż wysoce prawdopodobne, że najstarsze soczewki korekcyjne, w rogowej oprawie okularowej, znaleziono w polskim Elblągu. Ich historia sięga XV wieku.

Ósmą, a jednocześnie niezwykle inspirującą informacją są materiały, z których wykonywane są oprawki. Najbardziej popularny acetat, aluminium czy stal to klasyki. Obok nich są jeszcze „perełki” czyli unikatowe oprawki ze złota, platyny, karbonu czy tytanu. Nie sposób nie wspomnieć o oprawach z kamieni szlachetnych, drewna, skóry, muszli i bawolich rogów.

Czas na współczesność. Dziewiątą ciekawostką są soczewki kontaktowe, które swoją „karierę” zaczęły w 1877 r., choć początkowo służyły ochronie oka , gdy konieczne było usunięcie powieki. Prawdziwy „bum” na nie rozpoczął się dopiero na początku XX wieku. Stały się one od tamtej pory fantastyczną alternatywą i uzupełnieniem korekcji okularowej.

Na koniec dziesiąta informacja dla tych, co lubią moc. Otóż najtwardszym materiałem, z którego wykonywane są soczewki jest Trivex, który jest doskonałym tworzywem do zastosowania w oprawach typu „patent” (soczewki nie mają mocowania w tarczy) oraz w oprawkach tzw. „na żyłkę’ (dół soczewek nie jest osłonięty tarczą).Warto wiedzieć, że zanim trafił na salony optyczne, korzystał z niego amerykański przemysł militarnym, gdzie testując go opuszczano na niego metalową kulę z wysokości ponad 1 m. Okazało się, że mimo takiego obciążenia tworzywo pozostaje nienaruszone.